o
O mnie Frupel- Marcin Wróbel fotoblog

Poprzednie

Dom
Link 30.09.2011 :: 15:46 Komentuj (0)
Wracając do kwestii tak fascynującego mnie Włóczykija, chyba odkryłem czemu on zawsze wracał do Muminkowej chatki, otóż ten gość skumał że każdy musi mieć "dom" i że nie jest to fizyczne miejsce na ziemi tylko stan ducha który osiąga w pewnym miejscu dzięki osobą które tam są.

Jedno z wielu zdjęć z podróży do tego miejsca:


ballada o Warszawie
Link 26.09.2011 :: 11:02 Komentuj (0)
Jeszcze chwila i trzeba wsiąść w auto i jechać z Warszawy na Śląsk gdzie jeszcze jak na razie mieszkam :) niestety tym razem wracam sam, Karol zostaje już w nowej pracy swoją drogą stolyca wzbogaciła się o mega pozytywnego barmana w Lorelei i eN Club także tam spotkacie moi mili Karusia chodzącego człowieka drink. Będąc przed wczoraj na zakupach dojrzałem książkę "Warszawa, ballada o okaleczonym mieście" oczywiście zdjęcia reportażowe z przedziału lat 1940-1980 nie pozwoliły mi pozostać obojętnym na ten tytuł, po przejrzeniu książki i zdjęć z czasów wojny spojrzałem zupełnie inaczej na miasto które odbudowano praktycznie od zera, a konkluzja jest taka że życie tak niesamowite, pozwala na odbudowanie pewnych rzeczy w okół siebie w sobie i w innych, pozwala nam to zrobić tak po prostu nie lepiej nie gorzej po prostu inaczej.



data do zapamiętania 28-09-2011


10 lat
Link 25.08.2011 :: 21:35 Komentuj (0)
Nie wiarygodne, dzisiaj siedząc na hołdzie z dolomitów przypomniałem sobie o tym jak równo 10 lat wcześniej siedziałem tam i zadawałem sobie pytanie jak potoczy się to życie, jak będzie ono wyglądało za parę lat? Teraz z perspektywy dekady mam odpowiedź na wszystkie nurtujące mnie wtedy pytania, ale co dalej? Otóż teraz nadszedł czas nie na zadawanie pytań jak się to potoczy a na określenie się czego oczekuję od życia.


Spokój ducha
Link 19.08.2011 :: 09:35 Komentuj (0)
W ostatni wolny poniedziałek kiedy to mieliśmy święto wybrałem się z 8 osobową ekipą na Skrzyczne wejść sobie do połowy rozwiesić Slacka i trochę pochodzić, plan idealnie się udał wysoka piona dla uczestników tripu i oby częściej, ale chce się podzielić jednym procesem który zaszedł w mojej głowie. Otóż zapytałem Anię która była z nami czy ma prawo jazdy i czy dużo jeździ autem, odpowiedziała że spoko może jechać z powrotem więc ja mogłem się napić piwa bez alkoholowego ;) siadłem sobie z tyłu za kierowcą i po ponad godzinnym staniu w korku myślę sobie: "faktycznie spoko daje Ania radę nie gaśnie jej auto nie szarpie itd. więc jestem spokojny" ale kiedy korek się skończył i ruszyliśmy... okazało się że Ania jeździ lepiej autem niż mogło mi się wydawać, jeździ bardzo dynamicznie przy tym szybko i krótko hamuje (nie gwałtownie) Ja siedząc za nią z syndromem kierowcy wydeptywałem dziurę w podłodze hamując nie istniejącym z tyłu hamulcem patrząc do przodu przez ramię Ani:) i po chwili jazdy uderzyła mnie pewna myśl, "hmmm dobrze jedzie!! Jest to inny styl jazdy niż mój, ale jedzie bezpiecznie" i wtedy powiedziałem sam do siebie "Wróbel chcesz być szczęśliwym człowiekiem patrz w boczną szybę" i nagle mnie oświeciło że tak działa wszystko co robimy jeśli komuś ufamy w pewnej dziedzinie pozwólmy mu robić to po swojemu a sami delektujmy się jazdą.





Plener
Link 17.08.2011 :: 17:51 Komentuj (0)
Moi drodzy pora ruszać ostro z Plener Festival otóż już w ten weekend zaczyna się trzy dniowa impreza w TG poniżej kilka szotów z Before party







forest gump
Link 04.08.2011 :: 09:43 Komentuj (2)
Postać Foresta Gumpa filmowego bohatera inspiruje mnie od lat. Teoretycznie życiowy nieudacznik który jednak przez swój optymizm i nie wiedzę o czekających na niego niebezpieczeństwach osiąga w życiu bardzo dużo, niemal pełnię szczęścia. No cóż ja Forestem nie jestem i jak mawiała postać drugoplanowa "kapitan" z owego filmu "shit happens" więc zaczynam wszystko od nowa. Życzcie mi powodzenia będzie mi bardzo potrzebne.
Dzisiaj dzień zacząłem od dobrego uczynku w stronę osoby której dużo zawdzięczam niestety ów dobry uczynek będzie z konsekwencjami dla mnie, ale tak to już bywa z wyborami życiowymi nie należy podejmować najlepszych a tylko te słuszne.

A pod spodem Pan ślimak który toczy swe życie tempem luźnym



Huragan
Link 16.05.2011 :: 10:31 Komentuj (0)
Czasy w których jedynie marzyliśmy już są za nami teraz pora realizować te marzenie Ja aktualnie to robię ale standardowo będzie podsumowanie roku 2011. Póki co mój przyjaciel Daniel kupił sobie zabawkę o której dawno marzył. Przedstawiam Huragana



MajÓwa
Link 06.05.2011 :: 13:30 Komentuj (1)
W jedyny słoneczny ale niestety nie ciepły dzień majówki wybraliśmy się pochodzić po górkach a dokładnie weszliśmy na Czantorię każdy z uczestników był tam oczywiście wcześniej już 100 razy po za jednym wyjątkiem Ritą która pochodzi z Rosji i nie miała okazji wcześniej się tam "wdrapać" .




Rowerowo z Zyzikami
Link 01.05.2011 :: 02:24 Komentuj (0)
i po raz kolejny w tamtym tygodniu pedałowaliśmy po bezdrożach tym razem z Danielem i Darią. Niestety z biegiem lat jest coraz mniej czasu na momenty spedzenia czasu ze znajomymi tak jak by się tego chciało.





Link 01.05.2011 :: 02:08 Komentuj (1)
Doszedłem do wniosku że facebook niszczy moją chęć pisania tego bloga wszyscy tam komentują zdjęcia "lubią je" więc po co blog taki jak ten? A no odpowiedziałem sobie na to pytanie, ten blog jest czymś na wzór internetowego pamiętnika lub mało popularnej książki "historii kilka Marcina W." którą pisze moje własne życie. Konkluzja jest taka że piszę go nie dla rozgłosu czy popularności a dla siebie, tyle że zwracając się w postach do osób czytających.
Pora więc uzupełnić informację o tym co się dzieje i co się pozmieniało, mianowicie od 1 kwietnia nie pracuję już na salonie sony w Gliwicach, zostałem przeniesiony do Katowic do centrali firmy która mnie zatrudnia, a wszystko dzięki jednemu człowiekowi Rafałowi który wraz z Wojtkiem dawno temu powołali do życia taki twór jak akademia sony która jako dział szkoleniowy zaczyna rosnąć w siłę i nabiera pędu stąd moja obecność w Katowicach jako jedna z osób współtworzących tą fajną historię, traktuję to jako fajną przygodę i coś co dwa razu w życiu się nie zdarza, ale podchodzę z pełną powagą do tematu i głęboko wierzę że nam się powiedzie. Jest jeszcze jeden powód dla którego z Wojtkiem musimy dać z siebie wszystko, nie możemy zawieść człowieka który najbardziej w nas wierzy i pokłada nadzieję, bo to on dał nam tą szansę. Z fajniejszych rzeczy które się wydarzyły do tej pory to odwiedziliśmy targi foto wideo jako wystawcy na wspólnym stoisku z sony, robiliśmy prezentację dla studentów Krakowskiego ASP, ale najważniejsze że poznaliśmy naprawdę świetnych ludzi. Pod spodem krótka relacja z targów.











Poprzednie -

Kategorie

Swbl works(13) Ludzie(83) lifestyle(45) Dirt(33) snow(12) filmiki(11) DH/FR(5) chmury(3) Street live(3) SK8(2)

Linki

My NEW Blog -

Archiwum

2017 wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2016 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2015 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2014 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2013 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2012 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2011 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2010 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2009 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec

Marcin Wróbel portfolio Frupel Fotografia

Wypromuj również swoją stronę
powered by Frupel
mail: mwrobel01@gmail.com